Bez wymówek – Nikon F3 na torze

Gdy mowa o fotografii motosportowej, myśli się od razu o najnowszym profesjonalnym sprzęcie foto. Zaawansowany śledzący autofocus to podstawa! Wiele osób już pewnie uważa nawet, że systemy stosowane w lustrzankach są przestarzałe i bez analizy obrazu, obecnej w najnowszych bezlusterkowacach, niczego rozsądnego nie da się zrobić. Jeśli ktoś za bardzo zapędzi się w takim myśleniu, … Czytaj dalej Bez wymówek – Nikon F3 na torze

Olympus OM40 – recenzja bez podsumowania

Niedawno opisywałem tu Olympusa, którego nazwałem jednym z najładniejszych aparatów, jakie spotkałem. Był to model OM-10. Aparat ten jest tak zgrabny, że wystarczy na niego spojrzeć, aby nabrać ochoty na zabranie go gdzieś w plener. Niestety jest to też dość prosta konstrukcja i nie sprawdzi się we wszystkich wymagających sytuacjach. Być może jest jednak aparat, … Czytaj dalej Olympus OM40 – recenzja bez podsumowania

CarBone – do szpiku kości

Przez lata z podziwem patrzyłem na zdjęcia wybitnych motoryzacyjnych fotografów, którzy mieli okazje odwiedzać malownicze warsztaty, zajmujące się zabytkowymi samochodami. Pełni pasji ludzie pracujący nad klasykami z duszą. Wysłużone długoletnią pracą narzędzia i ręcznie wykonywane podzespoły – takie miejsca mają swój niepowtarzalny klimat. Długo chciałem odwiedzić jedno z takich miejsc, jednak myślałem, że trzeba się … Czytaj dalej CarBone – do szpiku kości

Maserati Levante S – zawsze i wszędzie

Zazwyczaj, gdy mam do dyspozycji szybki sportowy samochód o niskim zawieszeniu, pada deszcz i trafiam nim prawie wyłącznie na dziurawe drogi. Gdy pogoda jest piękna, a droga równa… siedzę za kierownicą nudnego miejskiego wozidełka. Bardzo ciężko wszystko ze sobą zgrać. Znalazł się jednak samochód, w którym okazało się to zaskakująco proste. Warunki, w jakich przyszło … Czytaj dalej Maserati Levante S – zawsze i wszędzie

F-501: Pierwszy Nikon z seryjnym autofocusem

Zakładając tę stronę miałem zamysł, aby przedstawić historię autofocusa. Zacząłem od opisania pierwszego aparatu z tym systemem, czyli Konica C35AF. Pojawił się tu też artykuł o pierwszej lustrzance Canona z samoczynnym nastawianiem ostrości. Czas zatem najwyższy zabrać się za pierwsze kroki Nikona w tej technologii. Niestety u Nikona z używaniem słowa „pierwszy” trzeba trochę uważać. … Czytaj dalej F-501: Pierwszy Nikon z seryjnym autofocusem

Olympus OM-10 i zielonogórskie winobranie

Do wyboru aparatu podchodzi się zazwyczaj na chłodno – analizuje parametry, porównuje funkcjonalności i zagląda do testów. Są jednak urządzenia, które chce się po prostu używać i żadne dane ani tabelki tego nie zmienią. Takim właśnie aparatem jest Olympus OM-10 – jedna z najładniejszych lustrzanek, jakie do tej pory spotkałem. Olympusy z dwucyfrową nazwą są … Czytaj dalej Olympus OM-10 i zielonogórskie winobranie

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio… inaczej to sobie wyobrażałem

Długo czekałem na możliwość przejechania się Stelvio z koniczyną na błotniku. Do trzech razy sztuka – tym razem ta zasada się sprawdziła. Dla pierwszego egzemplarza wszystko dokładnie zaplanowałem. Zamówiony hotel, rozpisana trasa po górskich przełęczach i przemyślane pomysły na kadry. Niestety, dwa dni przed wyjazdem dowiedziałem się, że samochód został rozbity. Za drugim razem Stelvio … Czytaj dalej Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio… inaczej to sobie wyobrażałem

Fiat 850 Vignale

Maleńkim kluczykiem otwieram leciutkie drzwiczki i siadam we wnętrzu słodkiego niebieskiego autka. Nieduży silniczek raźno warczy, a ja chwytam za cienką jak sznurek kierownicę. Przez chwilę zastanawiam się, co tu się w ogóle dzieje?! Czy jestem w jakieś bajce, czy właśnie wsiadłem do prawdziwego samochodu? Chwila zastanowienia i oddycham z ulgą. Nie straciłem jeszcze zmysłów … Czytaj dalej Fiat 850 Vignale

Maserati MC20 – pierwsze wrażenia

Nadwozie wykonane z włókna węglowego, zupełnie nowy silnik V6 i nierozpraszające wnętrze – Maserati MC20 zbudowano według bardzo ciekawego przepisu. Czy wyścigowy charakter da się faktycznie zauważyć? Tak. Wrażenie robią proporcje nadwozia, głębokie umiejscowienie silnika i zaawansowane struktury aerodynamiczne w dolnej części nadwozia. Jedyną rzeczą, która jest nietypowa dla tej klasy samochodów, jest łatwość wsiadania. … Czytaj dalej Maserati MC20 – pierwsze wrażenia