Maserati Levante S – zawsze i wszędzie

Zazwyczaj, gdy mam do dyspozycji szybki sportowy samochód o niskim zawieszeniu, pada deszcz i trafiam nim prawie wyłącznie na dziurawe drogi. Gdy pogoda jest piękna, a droga równa… siedzę za kierownicą nudnego miejskiego wozidełka. Bardzo ciężko wszystko ze sobą zgrać. Znalazł się jednak samochód, w którym okazało się to zaskakująco proste. Warunki, w jakich przyszło … Czytaj dalej Maserati Levante S – zawsze i wszędzie

Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio… inaczej to sobie wyobrażałem

Długo czekałem na możliwość przejechania się Stelvio z koniczyną na błotniku. Do trzech razy sztuka – tym razem ta zasada się sprawdziła. Dla pierwszego egzemplarza wszystko dokładnie zaplanowałem. Zamówiony hotel, rozpisana trasa po górskich przełęczach i przemyślane pomysły na kadry. Niestety, dwa dni przed wyjazdem dowiedziałem się, że samochód został rozbity. Za drugim razem Stelvio … Czytaj dalej Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio… inaczej to sobie wyobrażałem

Fiat 850 Vignale

Maleńkim kluczykiem otwieram leciutkie drzwiczki i siadam we wnętrzu słodkiego niebieskiego autka. Nieduży silniczek raźno warczy, a ja chwytam za cienką jak sznurek kierownicę. Przez chwilę zastanawiam się, co tu się w ogóle dzieje?! Czy jestem w jakieś bajce, czy właśnie wsiadłem do prawdziwego samochodu? Chwila zastanowienia i oddycham z ulgą. Nie straciłem jeszcze zmysłów … Czytaj dalej Fiat 850 Vignale

Maserati MC20 – pierwsze wrażenia

Nadwozie wykonane z włókna węglowego, zupełnie nowy silnik V6 i nierozpraszające wnętrze – Maserati MC20 zbudowano według bardzo ciekawego przepisu. Czy wyścigowy charakter da się faktycznie zauważyć? Tak. Wrażenie robią proporcje nadwozia, głębokie umiejscowienie silnika i zaawansowane struktury aerodynamiczne w dolnej części nadwozia. Jedyną rzeczą, która jest nietypowa dla tej klasy samochodów, jest łatwość wsiadania. … Czytaj dalej Maserati MC20 – pierwsze wrażenia

Nowości, skansen i Giulia po lifcie

Autonomia 3 stopnia, aktywni asystenci kierowcy i personalizowalne widgety na nowym dotykowym ekranie – do tego ja, człowiek, któremu miękną kolana na widok magnetofonów z lat 80. Musiało się to skończyć dość… kontrastowo. Nie da się ukryć, że nie należę do osób, które zastanawiają się jakoś szczególnie nad przekątną ekranów we wnętrzu samochodu czy nad … Czytaj dalej Nowości, skansen i Giulia po lifcie

Maserati Ghibli SQ4

Zazwyczaj gdy do dyspozycji mam mocny, sportowy samochód – mogę nim jeździć jedynie po prostych i zatłoczonych podmiejskich ulicach. Gdy podróżuję po krętych i pustych górskich drogach – prowadzę jakiegoś SUVa w dieslu. Rzadko kiedy udaje się zgrać ze sobą ciekawy samochód, odpowiednią drogę i trochę czasu na nacieszenie się nimi. Tym razem wszystko pasowało … Czytaj dalej Maserati Ghibli SQ4

Fiat Uno Turbo i.e.

Samochód z silnikiem 1.3 turbo nie robi dziś na nikim wrażenia. Kiedyś jednak było inaczej. „Turbo” było synonimem takich słów jak „super” czy „wyjątkowy”. Dziś doładowanie stosowane jest w większości jednostek napędowych i nikt się jakoś specjalnie z tego nie cieszy. W latach 80. rozwiązanie to kojarzyło się prawie wyłącznie z samochodami sportowymi. Turbo pobudzało … Czytaj dalej Fiat Uno Turbo i.e.

Klasyk w idealnym stanie

Wypolerowany lakier z grubą warstwą wosku, wyplakowane opony i elegancko umyty silnik. Tak powinien wyglądać klasyk. Należy go trzymać w ogrzewanym i przewiewnym garażu. Pojazd najlepiej przykryć delikatną narzutą, która będzie chronić przed kurzem. Oczywiście klasyki nie służą do jazdy! Owszem, raz w roku, latem, w słoneczną niedzielę można kilka kilometrów przejechać. Trzeba tylko koniecznie … Czytaj dalej Klasyk w idealnym stanie

Srebrne i bez szyby – wspomnienia z aukcji w Villa Erba

Często za słabo przygotowuję się do wizyt na różnych wydarzeniach. Sprawdzić listę prezentowanych eksponatów przed wyjazdem? Po co, przecież na miejscu zobaczę, co jest. Takie podejście często się na mnie boleśnie mści. Dopiero po powrocie do domu dowiaduję się o różnych unikalnych atrakcjach, które przez brak przygotowania przeoczyłem. Tym razem było inaczej. Do wizyty na … Czytaj dalej Srebrne i bez szyby – wspomnienia z aukcji w Villa Erba

Bardzo krótka godzina z Alpine A110

Gdy mowa jest o nowym Alpine A110, prawie zawsze zwraca się uwagę na to, że jest nowym wcieleniem historycznego modelu. Choć bardzo mocno interesuję się zabytkową motoryzacją, to sentymentalne nawiązania wcale nie są tym, co mnie najbardziej kręci w tym samochodzie. Doceniam jednak to, że w przeciwieństwie do nowego Fiata 500 czy Mini, Alpina zachowała … Czytaj dalej Bardzo krótka godzina z Alpine A110